RODO – impuls do uporządkowania danych



Do 2020 roku ilość danych na świecie ma przekroczyć 40 zettabajtów[1]. Wynika to przede wszystkim z gwałtownego przyrostu ilości danych, jakie produkuje i przetwarza biznes. W 1992 roku na świecie powstawało 100 GB danych dziennie. W 2002 ta sama ilość była tworzona już co sekundę. W 2018 roku w każdej sekundzie ma się pojawiać nawet 50 terabajtów danych na sekundę.

Jednocześnie prestiżowy tygodnik The Economist wskazuje, że najbardziej wartościowym zasobem światowej gospodarki już nie jest ropa naftowa a właśnie dane[2]. Na liście najwięcej wartych spółek świata pierwsze cztery miejsca zajmują przedsiębiorstwa, których potęga wyrosła na zarządzaniu danymi: Apple, Alphabet (spółka-matka Google), Microsoft i Amazon. Piąte miejsce przypada holdingowi inwestycyjnemu Berkshire Hathaway zarządzanemu przez Warrena Buffetta. Na szóstym miejscu znajduje się Facebook a dopiero na siódmym spółka z bardziej tradycyjnej branży – naftowy gigant Exxon Mobil[3].

- Dane stanowią dla firm w tej chwili tak gigantyczną wartość, że wiele z nich traktuje swoje dyski trochę jak pawlacz albo piwnicę – komentuje Adam Wódz, IT Security Manager z firmy Cybercom – Gromadzą wszystko, bo nie wiadomo, co i kiedy może się przydać.

 

Ład danych

Wraz z przyrostem ilości danych przechowywanych w organizacjach, coraz większym wyzwaniem jest wprowadzenie ładu w tych danych, który umożliwi zarządzanie nimi i wykorzystanie pełnego potencjału. Według raportu Forrestera „Data Performance Management Is A Must-Have, Not A Nice-To-Have”[4] już 53 proc. managerów opiera swoje decyzje na posiadanych danych.

- Ład danych to nie tylko przejrzysta struktura bazy, dobrze stworzone definicje oraz dbanie o aktualność przechowywanych informacji. To także, a być może przede wszystkim, inwentaryzacja i kontrola nad miejscami, gdzie te dane są – tłumaczy Adam Wódz – W wielu firmach jest z tym problem.

W tej chwili niemal wszystkie działy w swojej codziennej pracy potrzebują dostępu do danych klientów. Pojawiają się jednak konflikty dotyczące dostępu do nich, własności i wykorzystania.

- W wielu organizacjach nie ma zdefiniowanej osoby odpowiedzialnej za porządek w danych, nie ma data stewardów ani ludzi dbających o bezpieczeństwo bazy danych. Dane są wspólne, przez co dostęp mają wszyscy a nikt o nie nie dba – komentuje Adam Wódz – RODO to doskonała okazja, aby zmierzyć się z tym wyzwaniem i wdrożyć nowe polityki związane z bezpieczeństwem i zarządzaniem informacjami w firmie.

 

RODO czyli impuls

Oznacza to, że nowe przepisy nie powinny być postrzegane jako zagrożenie i kolejny obowiązek nakładany na firmy.

- W myśl nowych przepisów firmy będą musiały zrobić w swoich zasobach informacyjnych inwentaryzację, sprawdzić, gdzie przechowywane są ich dane oraz w jaki sposób są chronione. Porządki na dyskach twardych, scalanie baz i rezygnacja z krążących po firmie arkuszy kalkulacyjnych z danymi klientów były z pewnością w planach większości firm – komentuje Adam Wódz – Jednak jak w przypadku wielu tego typu zadań, wciąż było do zrobienia coś ważniejszego i pilniejszego. Wprowadzenie nowego prawa, wraz z dotkliwymi sankcjami, powoduje, że waga wprowadzenia ładu w danych znacznie wzrasta. Dlatego RODO to przede wszystkim pozytywny impuls do rozwoju – podsumowuje.

 

__________

Źródła:

[1]     http://www.dataversity.net/2017-predictions-data-quality-data-governance/

[2]     https://www.economist.com/news/leaders/21721656-data-economy-demands-new-approach-antitrust-rules-worlds-most-valuable-resource

[3]     https://www.statista.com/statistics/263264/top-companies-in-the-world-by-market-value/

[4]     http://images.email.forrester.com/Web/Forrester/%7B2164d4ff-f980-4150-9833-029c749fb6aa%7D_Forrester-Data-Performance-Management-Is-A-Must-Have_(1).pdf