Transformacja cyfrowa w firmach spoza branży technologicznej



Rozwiązywanie problemów, czyli więcej, niż consulting

Według danych pozyskanych przez IDC do 2018 roku już 45 proc. prezesów firm zmieni swoje priorytety z fizycznych produktów, w stronę cyfrowych rozwiązań i technologii.

- Proces transformacji cyfrowej, czyli wzmacniania własnych kompetencji i procesów biznesowych poprzez korzystanie z nowych technologii, dotyczy każdej firmy – mówi Agata Maroń, Head of Business Development z Cybercom – Wymaga on jednak unikatowych kompetencji, których w wielu przedsiębiorstwach po prostu brakuje.

Ten sam raport IDC wskazuje, że do końca 2017 roku wzrost przychodów z produktów, które opierają się na informacji i danych będzie dwukrotnie wyższy, niż w przypadku pozostałych, najczęściej fizycznych towarów i usług. Z tego względu coraz więcej organizacji stara się budować kompetencje cyfrowe oraz samodzielnie przejść przez transformację cyfrową.

Brakujące kompetencje

The Economist Intelligence Unit, think tank działający w ramach grupy The Economist  wskazuje, że jedynie 10 proc. organizacji uważa się za w pełni cyfrowe. Choć 33 proc. firm już w tej chwili buduje plany przejścia na rozwiązania IT, nie zamierzają ich wprowadzać w ciągu najbliższych 12 miesięcy w życie.

Trudności z wprowadzeniem organizacji na drogę cyfrową mają wiele przyczyn. Według Massachusetts Institute of Technology, wśród najczęściej wymienianych barier prezesi firm wskazują: konieczność pogodzenia zbyt wielu priorytetów i wskaźników (43 proc. wskazań), brak całościowej strategii związanej z transformacją (33 proc.), brak odpowiednich umiejętności w organizacji, obawy związane z bezpieczeństwem oraz niedostateczną zwinność całej organizacji (po 25 procent).

Już samo pozyskanie odpowiednich talentów jest dużym wyzwaniem, które jako główny czynnik hamujący transformację cyfrową wskazało 32 proc. organizacji.

- To zrozumiałe, że firmy znają się przede wszystkim na swoim biznesie. Przedsiębiorstwo budowlane umie znaleźć doskonałych inżynierów, nie musi jednak umieć rekrutować informatyków. – tłumaczy Agata Maroń – Właśnie dlatego takie firmy muszą znaleźć sobie zaufanego partnera biznesowego, który pozwoli przejść przez transformację cyfrową bez problemów, na przykład Cybercom.

Więcej niż outsourcing

Outsourcing IT najczęściej polega na wynajmowaniu zespołów programistów, którzy pozwolą szybko zrealizować projekt IT.

- Wszystko jest dobrze, jeśli firma dokładnie wie, co chce zrobić i jakich kompetencji jej brakuje. Jeśli dopiero szuka rozwiązania swoich problemów, najczęściej jest bezradna. Dlatego w Cybercom podchodzimy do pracy z klientem zupełnie inaczej – podkreśla Agata Maroń - Dzięki naszemu doświadczeniu, jesteśmy w stanie ocenić realne koszty i szacowany czas wdrożenia. Zdarza się, że klienci, z braku doświadczenia, przeceniają rolę konkretnych rozwiązań i nie dostrzegają alternatywnych dróg, które mogą być łatwiejsze i tańsze – wskazuje – Mogą także nie dostrzegać możliwości, jakie niesie ze sobą technologia w danym kontekście. Z kolei nasi konsultanci najpierw dogłębnie badają, jak firma klienta funkcjonuje, by następnie wskazać, które procesy mogą zostać usprawnione lub przekształcone dzięki technologii.

Przykładem może być firma Hiab, producent dźwigów i podnośników instalowanych na ciężarówkach.

Wartość dodana dzięki technologii

Z montowanych na ciężarówkach dźwigów produkowanych przez Hiab korzystają przedsiębiorstwa na całym świecie. Przede wszystkim w przewozie towarów i gospodarce leśnej. Jak większość firm na świecie, Hiab dostrzegł zagrożenie ze strony producentów z Chin.

- Dzięki współpracy z Cybercom udało się opracować nowatorskie rozwiązanie oparte o internet rzeczy – wskazuje Jacek Fischbach, Business Unit Leader zespołu Internet of Things w Cybercom – Dzięki zainstalowaniu w dźwigach sieci czujników łączących się z internetem, możliwe jest precyzyjnie przewidywanie czasu zużycia konkretnych części i konieczności oddania dźwigu do serwisu. Co ważniejsze, dotyczy to jednego, konkretnego dźwigu u wskazanego klienta. Wcześniej przeglądy ustalane były na podstawie średniego zużycia wszystkich dźwigów oraz naprawiane ad hoc gdy coś się zepsuło.

Wykorzystanie nowoczesnych technologii, oprócz znacznego obniżenia kosztów obsługi technicznej i konserwacji, pozwoliło zwiększyć bezpieczeństwo pracowników Wcześniej, aby dokonać załadunku, pracownik musiał wejść na dźwig i sterować nim ręcznie, co prowadziło do wielu wypadków i znacznie wydłużało cały proces pracy.

- Dzięki powiązaniu urządzenia z okularami wirtualnej rzeczywistości Oculus Rift, operator może kontrolować dźwig bez wychodzenia z kabiny – tłumaczy Jacek Fischbach – Dla firm korzystających z takich urządzeń, większe bezpieczeństwo załogi oznacza znacznie niższe koszty oraz dodatkowe korzyści dla pracowników, którzy już nie muszą ryzykować.

Technologiczna zmiana na lepsze

- Hiab jest doskonałym przykładem transformacji, w której technologia odgrywa kluczową rolę. Podobną zmianę jesteśmy w stanie przeprowadzić w dowolnej organizacji – mówi Agata Maroń. Podkreśla przy tym, że po fazie consultingu biznesowego i rozeznania potrzeb, klient otrzymuje projekt gotowego rozwiązania, a dalsze decyzje należą do niego.

- Może go zaakceptować albo wprowadzić poprawki. Może nawet go wziąć i zlecić innej firmie albo własnemu działowi IT – mówi Agata Maroń – My jednak gwarantujemy, że w trakcie wdrażania będziemy współpracowali z klientem równie ściśle, jak podczas fazy konsultacji biznesowych. Jesteśmy w stanie zapewnić kompleksowe wsparcie, a wręcz wypożyczyć klientowi cały zespół programistów wraz z leaderem, aby wspólnie wprowadzali zmiany w organizacji.

Dodaje, że przeniesienie ciężaru opracowania i wdrożenia rozwiązania na Cybercom pozwoli uniknąć wielu niepotrzebnych komplikacji biznesowych.

- Jesteśmy dużą, stabilną organizacją, która nie zniknie z dnia na dzień. Z drugiej strony jednak daleko nam do bezwładnych korporacji. Pozostajemy elastyczni i indywidualnie podchodzimy do każdego klienta – komentuje – Mamy kompetencje, by przy udziale klienta poprowadzić projekt od początku do końca, ludzi, którzy to potrafią i zasoby, które pozwolą zamknąć proces w przewidzianych ramach. Jesteśmy w stanie dostarczyć nie tyle produkt, co rozwiązanie wyzwania biznesowego – podsumowuje ekspertka.