 |
Z wykształcenia jestem informatykiem, z zamiłowania – programistą. Tak się szczęśliwie składa, że w pracy robię to, co prywatnie jest moją pasją. |
Z firmą Cybercom jestem związany od niemal czterech lat. Wcześniej – przez kilka lat - zdobywałem doświadczenia w jednej z radomskich firm telekomunikacyjnych, ale dopiero tu, w Cybercomie, dostałem prawdziwą szansę rozwoju: uczestniczyłem w szeregu zagranicznych projektów (m.in. dla Microsoft i Ericsson), brałem też udział w dużych projektach realizowanych dla zagranicznych kontrahentów – tu, w kraju.
Wyjazdy zagraniczne są zawsze ciekawym doświadczeniem – pozwalają nie tylko na poznanie nowych technologii i nowych ludzi, ale również dają możliwość zwiedzenia kawałka świata, zobaczenia, jak wygląda życie tam, gdzie nas nie ma. Pozwoliły mi na zweryfikowanie swoich poglądów (i domysłów) na temat Wielkiej Brytanii i Norwegii, w których miałem przyjemność pracować. Dziś inaczej patrzę na te kraje, mam inny stosunek do ich kultury, ludzi tam mieszkających i sposobu w jaki postrzegają świat.
Cieszę się, że moje ścieżki spotkały się z firmą Cybercom, bo inaczej doświadczenie tego wszystkiego nie było by mi dane. I nie chodzi tu wyłącznie o moje doznania jako osoby prywatnej, bo również jeśli chodzi o rozwój zawodowy, ostatnie lata muszę uznać za bardzo udane. Praca w międzynarodowej firmie, prowadzącej projekty dla korporacji, których nazwy są znane większości mieszkańców naszej planety, to marzenie każdego z moich kolegów z czasów studiów.
Mi to marzenie udało się zrealizować.
Jarek Piekło